Andrzejki - Magiczny dzień

Cieszą mnie zawsze Andrzejki. Nie dość, że mój mąż ma imieniny, to jest to jeden z niewielu magicznych wieczorów w ciągu całego roku. Przede wszystkim staram się zadbać o nastrój. Obowiązkowe są świece, eleganckie obrusy i przyozdobienie mieszkania, no, choćby salonu. Na Andrzejkach zwykle goszczę grono stałych znajomych. Są wróżby, kalambury i długie nocne rozmowy. Bawimy się jak gromada nastolatków, a nie statecznych, dojrzałych osób. Andrzejki to nie tylko dzień męża, ale również okazja dla mnie, żeby dzielić się z innymi fascynacją tym wszystkim, co magiczne i niedostępne człowiekowi na co dzień. Wierzę, że Andrzejkowe wróżby się spełniają, zapisujemy je zwykle w specjalnym zeszycie, żeby móc później ocenić, na ile były trafne. Czekam zawsze niecierpliwie na ten dzień, a przyjęcie planuję już dużo wcześniej, mam przy tym dodatkową frajdę związaną z wymyślaniem niespodzianek dla gości i oczywiście dla mojego Andrzeja.


Na najbliższy urlop zaprasza: Urlop w Świeradowie-Zdroju