Szklarska - Giełda + Gitarą i Piórem.

Giełda + Gitarą i Piórem. Giełda Piosenki Turystycznej i Studenckiej w Szklarskiej Porębie zawsze była wyjątkowa. Nocne grania i śpiewania, potem nad ranem wolna scena. Dobra była na obudzenie, bo gdy się słyszy pijane rykowisko, to sen zostaje spłoszony. Nocne baraszkowanie też coś w sobie miało, bo niby czemu organizatorzy tych najbardziej zasłużonych nazywali Starymi Łosiami, a oni jeszcze z tego byli dumni. Ja tam szybko przysypiałem i niewiele pamiętałem tego baraszkowania. W ciągu dnia Szklarska Poręba wyglądała jak stara kobieta za dnia i bez makijażu. Bo gdy się spojrzy trzeźwymi oczami to tak wyglądało. Szczególnie po zakończeniu Giełdy, gdy szykowaliśmy się do kolejnej imprezy która zaczynała sie w czwartek lub piątek w Borowicach na polanie. Dawniej imprezę Nazywano Leśniczy Waldek - zaprasza, a potem Gitarą i Piórem. Było też fajnie, jednak to impreza na wsi, więc nie było takiego zaplecza jak na Giełdzie. Jednak tak zwariowanie już nie mogło być. Szklarska Poręba zawsze będzie mi się kojarzyła z pięknymi górami i odlotowymi wspomnieniami.
Związane:


Na najbliższy urlop zaprasza: Urlop w Świeradowie-Zdroju